|
|
|
Wczoraj popołudniu przez Wieliczkę i okolice przeszły nawałnice, a co za tym idzie i burze. Jeden z wielu piorunów trafił w stację transformatorową, co pozbawiło Wieliczkę prądu na kilka godzin. W sumie około 30 tysięcy mieszkańców miasta i okolic pogrążonych było w ciemnościach.
|
Prąd straciła również Kopalnia Soli, a w tym czasie pod ziemią przebywało około 900 turystów. Ciemności w wielickich podziemiach rozjaśniały lampy awaryjne oraz latarki przewodników. Jednak zasilanie awaryjne nie pozwala na uruchomienie wind, dlatego podczas ewakuacji turyści musieli wydostawać się na powierzchnie pieszo, wspinając się po schodach. Jak relacjonowała jedna z ewakuowanych turystek dla radia RMF FM ewakuacja przebiegała spokojnie jednak było duszno, zwłaszcza na tym ostatnim odcinku czyli na schodach prowadzących na powierzchnie.
Również podczas wczorajszej nawałnicy około godziny 16:30 z bliżej nie wyjaśnionych przyczyn na obwodnicy Wieliczki przewrócił się TIR. Nikt nie ucierpiał jednak około trzy godzinne usuwanie skutków tego zdarzenia skutecznie utrudniło ruch na krajowej czwórce. Przez pewien czas ruch został całkowicie wstrzymany, następnie odbywał się on w systemie wahadłowym.
Jeden z kolejnych piorunów trafił w budynek na ulicy Sienkiewicza w Wieliczce. W wyniku uderzenia na poddaszu oraz na dachu owego budynku pojawił się ogień i dym. Prawie natychmiast na miejscu zdarzenia zjawiło się kilka wozów strażackich oraz straż miejska i policja. Na około 40 minut niewielki odcinek ulicy Sienkiewicza został zamknięty dla ruchu samochodowego. Nikt z mieszkańców budynku nie ucierpiał. Strażacy aby ugasić ogień dostali się na dach m.in. za pomocą podnośnika. Akcja była szybko i sprawnie przeprowadzona.