.


leroy merlin

festiwal

kabaret

Opublikowano: 2020-06-29

Co dalej z WTS Solna Wieliczka? Rozmawiamy o nowym sezonie i przyszłości klubu.



Wszystko wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie 2020/2021 w drużynie WTS Solna Wieliczka będzie sporo zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o zawodniczki. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z władzami klubu.


Kibice klubu niecierpliwią się, ponieważ od momentu przedwczesnego zakończenia sezonu próżno szukać informacji na temat przyszłości drużyny seniorskiej. Z czego wynika taka sytuacja?

Sytuacja z pandemią dla wszystkich była ogromnym zaskoczeniem i nikt nie był na nią przygotowany. Od dnia zakończenia treningów przez drużynę mija już czwarty miesiąc. W gronie działaczy uznaliśmy, że dopóki nie będziemy mieć konkretnych informacji odnośnie przyszłości, to nie będziemy publicznie nic deklarować. Sytuacja finansowa większości firm i samorządów była bardzo niepewna, dlatego prowadzenie jakichkolwiek rozmów przed kolejnym sezonem, robienie jakichkolwiek planów, nie miało sensu i byłoby nie fair wobec zawodniczek i trenerów. Rozumiemy jednak kibiców i ich niecierpliwość, gdyż przez lata przyzwyczaili nas do „życia” tym klubem.

Rozumiem, że skoro rozmawiamy, to są już informacje, którymi może Pan się podzielić z fanami klubu i siatkówki w Polsce?

Najważniejsza informacja jest taka, że drużyna wystartuje w rozgrywkach I ligi w sezonie 2020/2021. Taką decyzję umożliwiło nam wsparcie Gminy Wieliczka, która od lat pomaga nam w tworzeniu projektu wielickiej siatkówki. Jednak Kibice będą musieli się przyzwyczaić do nowej rzeczywistości nie tylko w życiu codziennym, ale także tym klubowym. Nasza sytuacja finansowa, przynajmniej na ten moment, pozwala budować drużynę grającą jedynie o utrzymanie w I lidze. Zarząd klubu nie może pozwolić sobie na podpisanie zobowiązań finansowych bez odpowiedniego zabezpieczenia. Tak działaliśmy zawsze, a szczególnie tak musimy działać teraz, gdy zdobycie dla klubu każdej złotówki będzie jeszcze trudniejsze. Pozytyw jest taki, że dzięki temu nie mamy żadnych zaległości z poprzednich lat, choć czasami w rywalizacji z innymi klubami rzetelność finansowa utrudnia nam zadanie.

Pewnie wielu sympatyków odetchnęło w tym momencie z ulgą, jednak też na pewno taka informacja nie jest dla nich spełnieniem marzeń. W pierwszych dwóch sezonach w I lidze drużyna była w czołówce, zdobyła brązowy medal, notowała serie kilkunastu zwycięstw z rzędu, czy rozegrała pamiętny mecz w ćwierćfinale Pucharu Polski. Teraz sytuacja pewnie się odwróci, choć miejmy nadzieję, że nie o 180 stopni.

Ciężko powiedzieć, ponieważ rozmowy ze sponsorami cały czas trwają. W przypadku, gdyby potoczyły się one dla klubu źle, to o korzystne wyniki będzie rzeczywiście bardzo trudno. Wiemy już, że w tym sezonie z I ligi spadać będzie jedna drużyna i zrobimy wszystko, żeby zapewnić sobie spokojne utrzymanie jak najwcześniej. Budowa zespołu jednak trwa, rozmowy ze sponsorami również, tak więc cały czas jesteśmy dobrej myśli.

Czy w obecnej sytuacji można w ogóle szukać jakiś pozytywów ?

Oczywiście nie jest to łatwe, ale nie ma innej drogi niż pozytywne myślenie. Nowy sezon będzie szansą do debiutu w I lidze dla kilku wielickich juniorek, które od paru lat podnoszą umiejętności w naszym klubie. Wydaje się, że kiedy, jak nie w takiej sytuacji dać im szansę pokazania swoich umiejętności na parkietach I ligi. W kolejnych latach dopływ młodej, wielickiej krwi do pierwszej drużyny powinien być jeszcze większy, ze względu na rozwój młodych zawodniczek w Szkole Mistrzostwa Sportowego, która od września będzie miała nową siedzibę i halę sportową.

Wcześniej nie było okazji do rozmowy o zakończonym sezonie 2019/2020. Jak Pan go ocenia?

Oceniając poprzedni sezon należy przede wszystkim pamiętać, że nie został on dokończony. Naszym celem po nieudanej fazie play-off rok wcześniej, było dotarcie do półfinału rozgrywek, co dawało gwarancje gry przynajmniej o brązowy medal. Drugą część sezonu zasadniczego chcieliśmy w większym stopniu poświęcić na przygotowania do play-off, co zakończyło się dla nas spadkiem w tabeli z trzeciej na szóstą pozycję. Nie szukamy jednak wytłumaczeń, bowiem celu nie udało się zrealizować, choć kto wie, co wydarzyłoby się właśnie w play-off.

Kibiców na pewno ciekawi skład personalny na najbliższy sezon. Kto zostanie w drużynie, kto z niej odejdzie? Choć po Pana wcześniejszych wypowiedziach na temat budżetu i celów odpowiedź nasuwa się sama…

Pana wniosek jest w dużej mierze trafny. Należy pamiętać, że dla zawodniczek gra w siatkówkę to główne, a bardzo często jedyne źródło dochodu, dlatego też zawodniczki z poprzedniego sezonu, według naszej wiedzy dość szybko znalazły sobie miejsca w klubach, które od początku pandemii miały bezpieczniejszą sytuacje finansową i od razu po zakończeniu sezonu rozpoczęły budowę składu na następne rozgrywki. Nie rozmawialiśmy z zawodniczkami o nadchodzącym sezonie, bo cały czas wiele wskazywało na to, że nie będziemy w stanie zapewnić im kontraktów na poziomie gwarantującym kompromis pomiędzy naszymi możliwościami, a ich oczekiwaniami. Wiemy już, że Aleksandra Pasznik zagra w jednym z najlepszych klubów: ŁKSie Commercecon Łódź. Z potwierdzonych informacji możemy przekazać, że jeszcze jedna osoba z 7R Solnej przejdzie do najwyższej ligi siatkarskiej w kraju. Dochodzą nas także słuchy, że większość zawodniczek też znalazła już swoje kluby.

Najważniejszą informacją personalną jest fakt, że zostaje z nami trener Ryszard Litwin. Będzie to już czwarty sezon trenera w barwach klubu. Porozumienie z Nim jest dla nas bardzo dobrą wiadomością, ponieważ bardzo cenimy jego fachowość i osobowość. Z poprzedniego sezonu zostanie z nami jedna zawodniczka i tutaj jesteśmy pewni, że ta wiadomość bardzo ucieszy naszych Kibiców.

A czy może Pan uchylić rąbka tajemnicy jeśli chodzi o transfery do klubu?

Myślę, że w najbliższych tygodniach będziemy informować o nowych zawodniczkach w naszych mediach społecznościowych. Mogę jedynie powiedzieć, że udało nam się pozyskać uzdolnione zawodniczki, które wypatrzyliśmy w poprzednim sezonie w rozgrywkach juniorskich naszej drużyny i bardzo liczymy na ich dalszy rozwój w naszym klubie. W zespole znajdą się też zawodniczki, które grały wcześniej w I lidze, jednak teraz będzie spoczywała na nich większa odpowiedzialność za wyniki swojego zespołu. Skład nie jest jeszcze skompletowany, zgłaszają się do Trenera ciekawe zawodniczki, często wyróżniające siatkarki z drugich lig i chcielibyśmy dokonać spokojnego, dobrego wyboru. Poszukujemy jeszcze m. in. drugiej zawodniczki na pozycje rozgrywającej. Tak jak wcześniej mówiłem, w pierwszej drużynie będzie także kilka wielickich juniorek, co do których możemy być pewni, że zostawią serce na boisku.

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę powodzenia w nadchodzącym sezonie.

Dziękujemy. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim sponsorom, którzy wspierali nas do tej pory. Życzę powodzenia w tych trudnych chwilach i mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się na wspólnej, siatkarskiej drodze. Na koniec chciałbym też zwrócić się do naszych Kibiców. Nadchodzący sezon będzie niewątpliwie najtrudniejszym w historii Klubu. Wasze wsparcie jest nam teraz szczególnie potrzebne, więc jeśli tylko będzie to możliwe to zapraszamy do hali Solnego Miasta!



   





7R Solna Wieliczka vs ENEA Energetyk Poznań  
Data: 29 lutego 2020
Lokalizacja: Wieliczka

Ostatni domowy mecz fazy zasadniczej już w najbliższą sobotę, czyli w wyjątkowy, dzień – 29 lutego.
7R Solna Wieliczka vs ENEA Energetyk Poznań
Filmowe Walentynki  
Data: 14 lutego 2020
Lokalizacja: Wieliczka

Czekoladki, maskotki, serduszka – to wszystko już było na ubiegłoroczne Walentynki, na poprzednie też… Czas świętować w filmowym stylu. 14 lutego Kopalnia Soli „Wieliczka” zaprasza na niezapomnianą „Podziemną galę muzyki filmowej”.
Filmowe Walentynki