bmw


.


leroy merlin


kabaret

Opublikowano: 2020-05-20

Kopalniane legendy – cz. 2. Krasnoludki są na świecie…



…czy raczej w Kopalni Soli „Wieliczka”. Współcześnie zaliczają się do grona sympatycznych istot, które zamieszkują bajkową krainę Solilandię. Pocieszne ludki można spotkać również na Trasie Turystycznej – w komorze Pieskowa Skała oraz na podszybiu szybiku Kunegunda. Wyrzeźbione w soli przez utalentowanych górników Józefa Markowskiego i Stefana Kozika, przypominają o sile i znaczeniu starych opowieści.


Krasnoludki, krasnale, skrzaty, ubożęta, podziomki, gnomy, a w kopalni soliludki lub solilubki … Niewysokie, podobne do malutkich ludzi, acz nierzadko z długimi brodami, częściej oni niż one. Na powierzchni mieszkały ramię w ramię z ludźmi, biorąc na siebie obowiązki domowych duszków opiekuńczych. Z reguły przyjazne i pomocne, tylko czasem napsociły. Za dnia kryły się pod progiem, za piecem, w mysich norach albo gdzieś w stajni. Krasnoludki, bo krasne, czyli urodziwe, ładne, albo… jaskrawoczerwone, co mogło odnosić się do ich strojów (czerwona czapeczka lub kaptur).

Eksperci od metalurgii

U Tolkiena skrzaty nie są ludkiem, lecz ludem. To twardzi groźni wojownicy, a ich starożytne siedziby mieszczą się pod ziemią (Samotna Góra, Moria). Gdy kompania Thorina Dębowej Tarczy spotyka się u BilboBagginsa, śpiewa tak: W głębinach ziemi są pieczary, tam krasnoludy snuły czary, gdzie młotów dźwięk, łoskot i szczęk, gdzie śnią w ciemnościach stwory stare. Tam królów dawnych skarbów krocie zbierali; elfim władcom w złocie kowali broń, w klejnotów toń chwytali promień słońca w locie („Hobbit”). Tolkienowskie kranosludy są mocno związane z podziemiami, mają słabość do szlachetnych kruszców i kamieni, są ekspertami w jubilerstwie, płatnerstwie, kowalstwie.

Solne plemię

Wielickie skrzaty nie sypiają na zapiecku, nie mają też zacięcia do wojaczki. To stworzenia raczej spokojne, pracowite, sprytne. Lubiły pomagać górnikom przy koniach, przy okazji podjadając parę ziaren owsa. Wskazywały, gdzie pod ziemią można znaleźć słodkie źródła, asystowały przy wypalaniu metanu („saletrę” wyczuwały węchem i kichały, jakby nawdychały się tabaki), ostrzegały przed niebezpieczeństwem, pomagały odnaleźć w ciemności zaginione narzędzia. Czasem płatały górnikom figle, lecz skrzacie żarty były nieszkodliwe – a to wyciągnięty z lampy knot, zawieruszony kilof, wyjedzone śniadanie.

Wedle opowieści zanotowanych przez Juliana Majkę, wielickie skrzaty odbiegały wyglądem od „klasycznego” krasnoludka: spoza beczek wygramoliło się ich kilkanaście naraz. Były bardzo pocieszne. Z chodu, z ruchów – istne białe niedźwiadki. Tylko twarze, ręce i stopy miały ludzkie – jak zwykłe skrzaty („Baśnie i legendy górników wielickich”). Podobno nie znały ludzkiej mowy. Ich skrzaci język składał się z kiwnięć głową, potupywania nogami, mlaskania, pisków oraz mrużenia oczu. Rozmawiały po prostu całym swoim ciałem (J. Majka).

Skrzaty to zapewne kulturowy „import” z Niemiec. Po raz pierwszy w polskiej literaturze pojawiają się na przełomie XVI i XVII wieku. Do Wieliczki przybyły w XIX stuleciu wraz z napływem obcokrajowców, którzy szukali zatrudnienia w salinie. Przybysze zabrali pod ziemię swoje opowieści, folklor, przesądy i wpletli w bogaty świat lokalnych górniczych wierzeń.




   







Spotkanie autorskie z Janem Wróblem  
Data: 19.09.2020 r.
Lokalizacja: Wieliczka

Mediateka - Biblioteka Miejska w Wieliczce zaprasza wszystkich czytelników i mieszkańców na spotkanie autorskie z Janem Wróblem pt.: "Grunwald 1410. Świętością nie wygrasz", które odbędzie się w dniu 19 września 2020 r. Wydarzenie odbędzie się w przestrzeni plenerowej Wielickiej Mediateki oraz w sali Kina Wielicka Mediateka.
Spotkanie autorskie z Janem Wróblem
WEHIKUŁ CZASU  
Data: 19.09.2020 r.
Lokalizacja: Wieliczka

19 września Mediateka- Biblioteka Miejska w Wieliczce zaprasza na wydarzenie „Dzień z Historią – Wehikuł Czasu”. W trakcie tego dnia uczestnicy będą mieli możliwość przeniesienia się do czasów wczesnego średniowiecza.
WEHIKUŁ CZASU