|
|
|
W poprzednią niedzielę, 22 marca w Bochni doszło do zabójstwa 48 letniego mieszkańca tego miasta. Zaledwie w kilkanaście godzin po ujawnieniu morderstwa w rękach policji było już dwóch z trzech podejrzanych o dokonanie tego czynu.
|
Trzeci mężczyzna 27-letni Grzegorz G. skutecznie przez 4 dni wymykał się policyjnym pościgom wykorzystując znajomość terenu. Po sygnale, że poszukiwany był widziany w okolicach Damienic oraz Stanisławic, policja zorganizowała obławę. Już wtedy nie wiele brakło do ujęcia poszukiwanego jednak ten podczas ucieczki będąc zaledwie kilkaset metrów przed policjantami w akcie desperacji rzucił się do rzeki Raba i przepłynął ją dzięki czemu zgubił pościg.
Dalsze działania policyjne pozwoliły ustalić prawdopodobne miejsce ukrywania się przestępcy. Po przeanalizowaniu kilkudziesięciu starych obiektów znajdujących się na terenie zajmującym około 11 tysięcy hektarów, policjanci wytypowali kilka obiektów znajdujących się w okolicy miejsca gdzie podejrzany zgubił pościg.
Okazało się, że poszukiwany Grzegorz G. ukrywał się w betonowym bunkrze na terenie Puszczy Niepołomickiej. Wydawałoby się, że kryjówka ta jest idealna – bunkier był oddalony od leśnych ścieżek, pokryty maskującym mchem, a żeby się do niego dostać należało się wczołgać. Poszukiwany miał tam koc, jedzenie i prowizoryczne posłanie. Przestępca był pewny, że nikt go tam nie znajdzie ponieważ gdy na miejscu zjawili się policjanci był tak zaskoczony, że tym razem nawet nie podjął próby ucieczki. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa, grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.