|
|
|
W ciągu pierwszych 27 dni br. 81 strażaków, stanowiących obsadę 19 zastępów, przez 14 godzin prowadziło działania ratownicze w ramach pięciu zdarzeń, w których poszkodowane zostały dwie osoby. Jest to tegoroczny bilans zdarzeń na odcinku autostrady A 4, który znajduje się na terenie powiatu wielickiego.
|

Do pierwszego zdarzenia doszło 4 stycznia 2011 r., na wysokości miejscowości Szarów, przy zjeździe z autostrady, gdzie kierujący samochodem osobowym nie zauważył końca autostrady i rozbił pojazd o barierki. Szczęśliwie nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał. Następne zdarzenie miało miejsce również na zjeździe z autostrady, 21 stycznia br., w nocy, ok. godz. 3:00. Samochód ciężarowy, prawdopodobnie w wyniku gwałtownego hamowania, wypadł z drogi, a jego rozsypany ładunek (25 ton węgla) zablokował ruch na zjeździe. W samochodzie uszkodzeniu uległ zbiornik paliwa. Nikt nie odniósł obrażeń. Tego samego dnia, ok. godz. 11:00, doszło do kolejnego zdarzenia, które miało miejsce na wysokości MOP w Podłężu. Wówczas w tył samochodu Renault Master zabezpieczającego prace na autostradzie, wjechał osobowy Citroen, którego kierowca zabrany został przez śmigłowiec LPR do szpitala. Siła uderzenia była na tyle duża, że Renault, po uderzeniu jakie otrzymał, został wepchnięty na ciężarowego Mercedesa. Szczęśliwie pracownik będący pomiędzy tymi pojazdami wykazał się refleksem i uskoczył, unikając ciężkich obrażeń, a być może i śmierci.

Tego dnia panowały trudne warunki atmosferyczne, a kierowców deprymował kończący się tydzień pracy, czego dowiódł jeden z nich, który najechał lampę ostrzegawczą, stanowiącą zabezpieczenie miejsca zdarzenia. 26 stycznia br., ok. godz.17:00, tuż za MOP-em w Podłężu zapaliła się opona naczepy TIR-a, na której transportowane było kilkanaście ton oleju jadalnego. Istniało realne zagrożenie dla ładunku. Kierowca pojazdu oraz kilku innych kierowców zatrzymali się i użyli swoich gaśnic, ograniczając na tyle rozprzestrzenianie się pożaru, że przybyli na miejsce strażacy mieli do ugaszenia tylko oponę, a nie groźny ładunek. Tuż po północy, czyli 27 stycznia br. w obrębie tego samego kilometra autostrady, doszło do najechania samochodu ciężarowego Volvo na tył ciężarowego DAF-a. Skutkiem zderzenia było całkowite zniszczenie kabiny Volvo oraz uszkodzenie obydwu naczep pojazdów. Kierowca Volvo z ogólnymi obrażeniami (samodzielnie opuścił pojazd) przewieziony został do szpitala. Ruch na autostradzie w kierunku do Tarnowa został całkowicie zablokowany. Uszkodzone zostały zbiorniki paliwa pojazdu. Aby usunąć zagrożenie, konieczne było zebranie rozlanego paliwa oraz przepompowanie pozostałego z uszkodzonych zbiorników. Aby usunąć pojazdy z jezdni, konieczne było użycie ciężkiego samochodu ratownictwa drogowego i dźwigu z KM PSP Kraków. Działania trwały prawie pięć godzin i prowadziło je 32 strażaków stanowiących obsadę 8 samochodów.
