Prace przy rondzie na skrzyżowaniu Asnyka i Piłsudskiego mają zakończyć się w listopadzie. Dopuszczenie do użytkowania (otwarcie ruchu) nastąpi po wydaniu stosownych decyzji nadzoru budowlanego w tym zakresie. Kiedy to będzie? Nie wiadomo.
Jeżeli chodzi o przebudowę skrzyżowania „pod ochronką” to opóźnienia ciągną się od samego początku:
Ostatni z 2 budynków, które kolidowały z budową ronda został opuszczony przez jego mieszkańców dopiero w ostatnich dniach lipca, zamiast na początku roku, tj. niezwłocznie po wydaniu przez Wojewodę Małopolskiego decyzji zezwalającej na wykonanie ronda.
Ponadto jak informuje Roman Leśniak z ZDW w Krakowie m.in. z uwagi na fakt, że projekt przybudowy skrzyżowania ulic Lednickiej i Chopina zakłada obniżenie poziomu istniejącej jezdni o 1 metr, a biorąc jeszcze pod uwagę grubość konstrukcji nawierzchni – wykop trzeba wykonać na ok.1,7 m. Utrzymanie bezpiecznego ruchu na pasie bezpośrednio przylegającym do takiego wykopu powoduje duże problemy. Dodatkowo wykonując ten wykop (na całym zakresie ronda) wykonawca odkrywa różne uzbrojenie podziemne, którego nie było na podkładach mapowych i o istnieniu którego nie wiedzieli nawet zarządcy poszczególnych sieci. Wymaga to każdorazowo nowego uzgodnienia, likwidacji lub zabezpieczenia, zinwentaryzowania poszczególnego kabla bądź rury.
Terminy zakończenia prac, co chwila ulegają zmianie. O tym pierwszym terminie zakończenia prac kiedy te dopiero startowały chyba już nikt nie pamięta. Przypomnijmy to był 30 września. Czyli już od prawie dwóch miesięcy powinniśmy jeździć po nowych rondach. W ostatnim artykule na temat wielickich rond (
zobacz tekst) podawaliśmy datę 30 listopada jako termin zakończenia całej inwestycji. Patrząc na stan w jakim jest rondo „na ochronce” to raczej niemożliwe. Obecnie Zarząd Dróg Wojewódzkich ma nadzieję, że uda się zakończyć całe zadanie do końca 2015 roku. Jak pisze Roman Leśniak z ZDW w Krakowie „
w tym momencie wszystko zależy od Wykonawcy.”