Trzech tygodni o ile pogoda pozwoli na prowadzenie prac według ustalonego harmonogramu. Zgodnie z zapowiedzią wielickiego UMiG podczas prowadzonych prac nie będzie konieczności całkowitego zamknięcie tej ulicy, ruch będzie w dalszym ciągu odbywał się tak jak od siedmiu miesięcy czyli w systemie wahadłowym. Prace naprawcze owego docinka ul. Narutowicza wraz z utworzeniem nowego systemu odwodnienia oraz położeniem nowego asfaltu będą kosztowały budżet miasta około 100 tysięcy złotych.

Mieszkańcy dość długo czekali, aż owy problem zostanie zlikwidowany. Pierwsze widoczne ślady problemu z osuwiskiem przy ulicy Narutowicza pojawiły się już w lutym tego roku i szybko przerodziły się w dość poważny problem zagrażający bezpieczeństwu kierowców. Na tyle poważny, że kilka tygodni później jeden z pasów został wyłączony z ruchu. Kierowcy zwłaszcza w godzinach powrotu z pracy musieli w tym miejscu wykazać się nie tylko rozwagą, ale i cierpliwością ponieważ nie rzadko tworzyły się w tym miejscu spore korki.
Termin rozpoczęcia prac naprawczych przesuwano wiele razy. Nie udało się tego naprawić przed wakacjami, więc kolejny termin wyznaczono na koniec wakacji itd. Powodem był początkowo brak porozumienia między inwestorem budującym w tamtym miejscu centrum konferencyjne i hotel, a gminą Wieliczka. Gdy jednak w końcu ustalono kto jest winny zaistniałej sytuacji i ustalono dla obu stron zakres prac naprawczych, te w końcu mogły ruszyć. I jak widać szło to dość wolno, a zabezpieczanie osuwiska było czasochłonne, bo finału tej sprawy prawdopodobnie doczekamy jak wszystko dobrze pójdzie za około trzy tygodnie, czyli ponad pół roku od pojawienia się tego problemu. Lepiej późno niż wcale, a najlepiej że przed zimą, miejmy nadzieję.