Cesare Prandelli trener włoskiej reprezentacji piłkarskiej po raz kolejny odwiedził Polskę, tym razem z okazji konferencji dla trenerów. Podczas pobytu w naszym kraju udzielił wywiadu dla Przeglądu Sportowego, w którym m.in. wypowiada się na temat niesamowitej atmosfery, jakiej tutaj doświadczył od pierwszego dnia zgrupowania w Polsce podczas Euro 2012.
Na jedno z wielu pytań Przeglądu Sportowego trener Cesare Prandelli odpowiedział, że już od pierwszego dnia pobytu Włochów w naszym kraju zostali oni bardzo miło przywitani i odczuli spore zainteresowanie. Włoska kadra była zaskoczona i zachwycona tym jak ich ugościliśmy. Prandelli powiedział, że to było coś wspaniałego. Zapamiętał też świecenie pochodni czy odpalanie sztucznych ogni. Wspomniał również, że kibice byli zawsze obecni czy to w dzień, gdy Azzurri wyjeżdżali na mecze czy też w środku nocy, gdy powracali do swojej bazy w Krakowie.
No właśnie… „ do bazy w Krakowie”, szkoda, że z jego ust nie padła nazwa Wieliczka, to przecież właśnie w Wieliczce zarówno kibice jak i mieszkańcy tak serdecznie przyjęli włoską reprezentację i to właśnie w Wieliczce w środku nocy gdy ulicą Dembowskiego jechał autobus z piłkarzami Prandelli’ego prosto z lotniska świecono pochodnie, wiwatowano i odpalano sztuczne ognie. No ale cóż nie bądźmy drobiazgowi, najważniejsze, że jednak trener i piłkarze zapamiętali tę wspaniała atmosferę jaka panowała w ich Centrum Pobytowym jakim była Wieliczka przez cały czas trwania Euro 2012.