W biały dzień dziki chodzą zarówno po centrum Wieliczki jak i po osiedlach. Od wielu tygodni trwa ten problem i wygląda na to, że jest tylko coraz gorzej. Zwierzęta nie korzystają już z osłony nocy, można je spotkać w ciągu dnia i to praktycznie wszędzie – w centrum, na osiedlach, przy szkołach, na okolicznych ulicach, itd.
Przykładowo, wczoraj , tj. 25 maja, około godziny 20:00 dzik wędrował chodnikiem na os. Sienkiewicza przed jednym z bloków. Zwykle tym chodnikiem chodzą mieszkańcy i dzieci. Jeszcze tego samego dnia, to samo zwierze zawędrowało w rejon Szkoły Podstawowej nr 3. Zaledwie kilka dni wcześniej, bo w czwartek 21 maja również na os. Sienkiewicza, dzik pojawił się pomiędzy blokami 12, 13 i 8 – czyli w miejscu gdzie bawią się dzieci.
Mieszkańcy wyraźnie nagłaśniają znajduje się mnóstwo zdjęć i filmów dokumentujących dziki grasujące po naszym mieście. Chociażby jeden z ostatnich wpisów, gdzie widać jak zwierzęta chodzą tuż przy, a nawet weszły na teren Szkoły Podstawowej nr 1. Tam jest mnóstwo dzieci!
Przypomnijmy wydarzenie z 10 maja z sąsiedniej gminy Niepołomice, gdzie w Zabierzowie Bocheńskim dziki zaatakowały spacerującą kobietę, która musiała ratować się ucieczką na drzewo. Na miejscu interweniowali strażacy. Kiedy mieszkańcy Wieliczki zaczną uciekać na drzewa przed dzikami? Kwestia dni czy tygodni? Mieszkańcy o tym problemie zawiadamiają również służby, od wielickiej policji wiemy, że tylko w maju funkcjonariusze otrzymali 32 tego typu zgłoszenia.
Problem dzików w Wieliczce znany jest już wszystkim od dawna, a mimo to problem narasta, zwierzęta te pojawiają się coraz częściej, również w dużych grupach w miejscach gdzie realnie zagrażają mieszkańcom, a przede wszystkim dzieciom. Kiedy problem zostanie rozwiązany? Gdy dojdzie do ataku tych groźnych zwierząt i ktoś trafi do szpitala albo gorzej?