Pożar domu w Śledziejowicach w środku nocy zakończył się śmiercią jednej osoby. Na miejscu przez wiele godzin pracowały liczne siły straży pożarnej, a okoliczności zdarzenia są obecnie badane przez policję pod nadzorem prokuratora.
Jak poinformował nas mł. bryg. Michał Masternak z PSP w Wieliczce - informacja o pożarze dotarła do Państwowej Straży Pożarnej w Wieliczce krótko po godzinie trzeciej nad ranem. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, ogień obejmował już cały budynek mieszkalny.
Pożar w Śledziejowicach – jedna osoba nie żyje
W trakcie prowadzonych działań ratowniczych strażacy ujawnili w budynku ciało 63-letniego mieszkańca – poinformował nas podkom. Paweł Tomasik z KPP w Wieliczce.
Wewnątrz spalonego budynku odnaleziono również zwłoki psa. W akcji uczestniczyły jednostki JRG Wieliczka oraz druhowie z OSP Czarnochowice, OSP Kokotów, OSP Węgrzce Wielkie i OSP Wieliczka. Łącznie do działań skierowano 11 pojazdów pożarniczych oraz 36 strażaków. Na miejscu obecny był także Zespół Ratownictwa Medycznego oraz Policja.
Po zakończeniu najintensywniejszej fazy akcji na miejscu pozostał jeden zastęp straży pożarnej i funkcjonariusze policji. Obecnie działania straży pożarnej, które łącznie trwały 8 godzin zostały zakończone.
Przyczyny i dokładne okoliczności pożaru ustalane są obecnie przez policję działającą pod nadzorem prokuratora. Śledztwo ma odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tragedii, która rozegrała się w nocy w Śledziejowicach. Tragiczny bilans zdarzenia potwierdził, że pożar miał wyjątkowo dramatyczny przebieg.